Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
101 postów 4339 komentarzy

Lotna

Lotna - Kto trzęsie drzewem prawdy, na tego spadają obelgi i nienawiść -- Konfucjusz; Nie jesteśmy sobą, zamordowano nam rodziców, zamieniono nazwiska, wymazano pamięć, skazano na cudzość. -- Zorian Dołęga Chodakowski(1784-1825)

Brawo Polki i Polacy!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kochani Rodacy, możemy być z siebie dumni!


Różnorakie testy badające inteligencję budzą wiele kontrowersji, między innymi choćby dlatego, że w znacznej części opierają się na wiedzy dostępnej w średnio i wysoko rozwiniętych państwach - ogólnie rzecz ujmując - cywilizacji europejskiej. Wątpliwe, aby nawet geniusz pozostawiony samotnie w afrykańskiej dżungli czy australijskim buszu przeżył noc, czy tym bardziej jakiś dłuższy okres czasu, z czym rodowity mieszkaniec, który nie umie czytać i pisać i nigdy nie słyszał o tabliczce mnożenia, poradziłby sobie z łatwością. Wynik IQ jest więc warością względną i nie jest wykładnikiem ogólnej inteligencji danej osoby.

Interpretacja wartości IQ
Na początku wartości IQ w skalach binetowskich, na końcu w skalach wechslerowskich

>148      Inteligencja bardzo wysoka          >149
133-148 Inteligencja wysoka                     130-149
117-132 Inteligencja powyżej przeciętnej 110-129
84-116   Inteligencja przeciętna                  90-109
68 - 83 Inteligencja niższa niż przeciętna   70 - 89
<68       Upośledzenie umysłowe


Najwyższy procent populacji wykazuje się inteligencją o ilorazie 100 i o ilorazie większym o 15 punktów albo mniejszym o 15 punktów, czyli najwięcej ludzi ma IQ w przedziale 84-116 punktów, przy czym krzywa procentowa się zmniejsza w miarę wzrastania i zmniejszania się wartości IQ, co jest przedstawione na poniższym wykresie:
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f7/IQ_curve.svg


Niemniej jednak, posługując się tą skalą, jakkolwiek niedoskonałą, jako naród doprawdy nie mamy się czego wstydzić. Wręcz przeciwnie, plasujemy się w ścisłej światowej czołówce. Przodują państwa azjatyckie, gdzie tradycją jest wywieranie ogromnego nacisku rodziców na dzieci, często drakońskich przymusów, mających na uwadze nie tyle dobro dziecka, co osiągniecie przez dziecko pozycji i umiejętności zaspokajających ambicje jego rodziców.

Polska należy do ścisłej czołówki 25 państw o najwyższym średnim ilorazie inteligencji.
Oto lista:

1. Hong-Kong                  107
2. Korea Południowa     106
3. Japonia                        105
4. Tajwan                          104
5. Singapur                      103
6. - 9. Austria
           Holandia
           Niemcy
           Włochy                     102
10. - 11. Szwecja
               Szwajcaria          101
12. - 15. Belgia
                Chiny
                Nowa Zelandia
                Wielka Brytania   100
16. - 18. Hiszpania
                Polska
               Węgry                    99
19. - 24. Australia
                Dania
                Francja
                Mongolia
                Norwegia
                U S A.                   98
25.          Kanada                97

Prześcignęliśmy więc niektóre państwa wobec których często mamy tradycyjne już kompleksy, jak USA, Francja, czy Kanada, Australia i Norwegia. Doprawdy, nie jest źle! Nie jesteśmy ani trochę głupsi od narodow uważanych za najmądrzejsze, o których często się mówi, źe powinniśmy się na nich wzorować.
Zanim jednak popadniemy w samouwielbienie i z pogardą zaczniemy spoglądać na większość populacj na Ziemi, która nota bene, najczęściej żyje w ubóstwie i która ma ograniczony dostęp do szkół, szczególnie jak chodzi o dziewczęta i kobiety - nie zapominajmy o tym, że: "Dzieci wykształconych rodziców mają wyraźnie lepsze średnie osiągnięcia szkolne a także wyższy współczynnik inteligencji od dzieci rodziców niewykształconych. To najsilniejszy, socjoekonomiczny wskaźnik inteligencji i osiągnięć dzieci. Ponieważ wiele rodzin wciąż dopasowuje się do tradycyjnego modelu rodziny, gdzie to matki poświęcają dzieciom więcej czasu niż ojcowie, szczególnie silna korelacja występuje między inteligencją dzieci a wykształceniem matek."


Źródło:
https://list25.com/25-countries-with-the-highest-average-iq/
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Iloraz_inteligencji 

KOMENTARZE

  • Nie ma się z czego cieszyć
    Po pierwsze;
    Gdyby te badania dotyczyły tylko warstwy rządzącej, to nasza pozycja byłaby raczej bliżej szarego końca.
    Po drugie;
    Bardzo niewiele społeczeństw ma w tej dziedzinie wykres bliski sinusoidy.
    Weźmy na przykład USA. Wysoce inteligentna, bardzo liczna elita, dużo większa rzesza w miarę inteligentnej biurokracji i klasy średniej, oraz ogromna, wielomilionowa masa, zniszczonych umysłowo przez telewizję i radość życia na społecznych zapomogach.
  • Autorka
    Jest to bardzo dobra wiadomość.

    U Azjatów nauka skoncentrowana jest na procesie uczenia się na pamięć. A zatem, im więcej ćwiczymy nasz proces zapamiętywania, z tym większym pożytkiem dla naszego intelektu.

    W USA, jeszcze około 10 lat temu, w procesie ubiegania się o pracę obowiązywały testy IQ, obecnie zostały one zamienione na testy EQ*. Wynika z tego, że intelekt stał się drugoplanowy wobec odpowiedniego zachowania się w grupie (multikulturowe stado baranów).

    *https://pl.wikipedia.org/wiki/Inteligencja_emocjonalna
  • @ireneusz 22:22:13
    "dlaczego nie ma nic o najmądrzejszym narodzie świata ?"/ireneusz/

    Dlatego, że naród ten wtopił się w inne narody. Natomiast średni iloraz inteligencji Izraela wynosi 95.

    https://iq-research.info/en/page/average-iq-by-country
  • @AgnieszkaS 22:59:43
    Wcale nie dlatego, że ten "najmądrzejszy naród" się wtopił w inne narody, a dlatego, że państwo utworzone przez ten naród się po prostu nie zakwalifikowało do pierwszej dwudziestki piątki. I tyle.
    Wcale nie są mądrzejsi od innych, są tylko często dobrze wykształceni, bo mają na to pieniądze, co oczywiście owocuje po kilku pokoleniach, podobnie jak wżenianie się we własne rodziny owocuje wysokim odsetkiem wad genetycznych z krótkowzrocznością na czele.

    Dane, które podałam są z tego roku.
  • @ireneusz 23:23:19
    No niestety.
  • @Casey 21:46:14
    Dokładnie tak. Nie ma się co pasjonować średnim 99 IQ. Zresztą co by dało mieszkańcom Hong-Kongu tych wysokich 107 IQ na skali, gdyby rządziły miernoty.

    Lepszy efekt da armia baranów dowodzona przez lwa, niż armia lwów dowodzona przez barana.

    Najważniejsze znaczenie nie ma ŚREDNIA, lecz system wyłaniania odpowiedzialnych i wizjonerskich GENIUSZY. Którzy potrafią trafnie przepowiadać przyszłość. I dlatego sądzę, że należy stawiać na tych, którzy trafnie przewidzą kierunki zmian.

    A jakie one będą?
    Ano pobawmy się w gdybanie:

    - Mateusz Morawiecki premierem będzie co najmniej półtorej dekady, a pewnie nawet nieco dłużej, czyli przysłowiowe "7 chudych lat", zanim rodzące się Międzymorze nie wezwie go na łajbę, do steru
    - Niechciana dziś McDonaldyzacja na następne półwiecze (w interesie naszego narodu, ale ze szwedzkim odtłuszczonym menu) wygra, a w miejscu rozwalonej dziś stoczni Stanie Wiktoria, wsparta ramieniem Lecha (wezwanie do nieodstępowania od strajku było chyba największym bohaterstwem Sierpnia)
    - Kamień inwestycyjny, rzucony w sam środek kraju (port centralny), zacznie zaznaczać swe kręgi nie tak, jak za czasów UE, czyli wybiórczo (śmietanka tylko dla elit), ale koncentrycznie, od Łodzi aż po Tatry i Bałtyk, aż tsunami nadwyżek wyleje się poza Odrę i Bug, ze stopniowym przesuwaniem się środka ciężkości gospodarki w stronę Łodzi
    - Polską marką stanie się "zrównoważony model równowagi społecznej i rozwoju" (zweryfikowany model gospodarczy rodziny, gminy, powiatu, państwa), czerpiący z zachodniego korporacjonizmu (zysk jako doraźny cel), zniuansowanego o islamski model bankowości (podział zysków i ryzyka jako zasada), z akcentem na japoński konserwatyzm w ochronie trwałości stosunku zatrudnienia (dożywotnie ścieżki kariery jako postulat i dążenie) i amerykańską wolność jednostki (innowacyjność), z dobrowolnością systemu opodatkowania osób fizycznych jako atrybutem wolności i postulatem działania lokalnego, zgodnego z trendami globalnymi
    - Złoty jako waluta suwerenna będzie dla Międzymorza niczym dolar dla Europy w czasach przed Euro.

    zobaczymy.
  • @Lotna 23:13:56
    "Wcale nie dlatego, że ten "najmądrzejszy naród" się wtopił w inne narody, a dlatego, że państwo utworzone przez ten naród się po prostu nie zakwalifikowało do pierwszej dwudziestki piątki."

    Miałam na myśli praktyczną niemożliwość wyłuskania wszystkich Żydów ze średniej IQ USA, czy Polski i obliczenia ich IQ osobno. Pozostało mi tylko odszukanie Izraela.
  • @
    IQ. Setki badań przeprowadzonych na milionach ludzi ukazują ten główny trójpodział rasowy. IQ testy są często tworzone żeby tzw przeciętny wynik [an average score] wynosił 100 punktów z tzw "normalnym" rozrzutem od 85 do 115. Dla Białych przeciętna wynosi od 100 do 103. Azjaci w Azji i w USA mają średnią wyższą ok 106 punktów, chociaż testy były tworzone i użyte w kulturze euro-amerykańskiej. Dla Czarnych w U.S., Karaibach, Brytanii, Kanadzie i Afryce średnia IQ jest niższa i wynosi ok 85, a najniższe wyniki pochodzą z subsacharyjskiej Afryki ok 75 punktów.

    --Francis Crick [odkrywca DNA] stwierdził : "Jest prawdopodobne, że więcej niż połowa różnicy między średnią IQ Białych Amerykanów i Czarnych ma pochodzenie genetyczne i czynnik środowiskowy nie wyeliminuje tej dysproporcji. Myślę także, że społeczne konsekwencje będą poważne jeśli szybko nie rozezna się tej sytuacji."

    http://arjanek.neon24.pl/post/123933,rasy-ludzkie-czesc-druga
  • @ireneusz 22:22:13
    Bardzo dobre podsumowania historycznego dorobku globalnej nadzwyczajnej kasty.
  • @Arjanek 07:57:09
    IQ to statystyka statystyki statystyki.
    IQ zależy od genetyki a ta się zmienia od egzemplarza do egzemplarza (mieszanie genów ojca i matki) i tak od pokoleń.
    Natura intelekt rozdaje losowa. Ze zdolnych rodziców są zwykle przeciętne dzieciaki aa geniuszy czy dzieci uzdolnione rodzą przeciętni rodzice.
    Natura jest "sprawiedliwa" , populistyczna by nie powiedzieć komunistyczna.

    Ten obraz zakłóca proces wychowania, edukacji który często zależy od pozycji rodziców ...kasa, tradycje rodzinne, środowisko..
    Ta część "kulturowa" już nie jest "sprawiedliwa" ona jest kastowa, rasowa,
    dyskryminująca ... antykomunistyczna...kapitalistyczna

    I na tej drugiej, kastowej części bazuje "geniusz" nadzwyczajnej kasty... głupi żyd ale kasa tatusia i dojściami poprzez środowisko żydowskie zawsze będzie udawał "genialnego ekonomistę", "finansistę", "godnego szacunku sędziego", adwokata, bankowca...posła, senatora, prezydenta stolicy...czy innego ambasadora.

    W Polsce to widać gołym okiem a w USA to nawet ślepy zauważy.
    (idioci, prymitywy ale z nadzwyczajnej kasty na najwyższych, kluczowych stanowiskach).

    Kiedyś było tak samo gdy rządziły "arystokracje"
    Prymityw często bandyta na tle absolutnej bezkarności ale "dobrze" urodzony czyli rodowy przejmował władzę po tatusiu a "historycy" się onanizowali jego wielkością, geniuszem...

    IQ to słaby miernik.
    Zbyt mocno zależy od poziomu edukacji (wychowanie, szkoła , środowisko).
  • Kuzyn mej zony, nauczyciel z Polski przyjechal do USA na loterie.
    Porobil troche po fabrykach, dostal nagniotkow i zdecydowal , ze wroci do zawodu.Znostryfikowal dyplom, zrobil kilka kursow i uczy teraz w podstawowce dzieci emigrantow z calego swiata. Azja, Afryka, Europa. Najlepiej ucza sie dzieci z Azji, sa pilnowne w domu by odrabiac lekcje.To sie pokrywa z mymi obserwacjami z podrozy do Korei Poludniowej, miesiac temu.Jest tam postep jakiego w USA nie ma i dlugo nie bedzie o ile kiedykolwiek bedzie.USA jest na rowni pochylej. Azja wzrasta.Jesli kultura Poludniowo Koreanska ma Swiat opanowac to jestem ZA.Ludzie grzeczni, pracowici, iteligentni.Coz wiecej do szczescia potrzeba?Po co emigranci do USA jada?Z rozpedu chyba, bo tu juz dla emigrantow raju nie ma.Miejscowi biede klepia.
  • @Oscar 08:58:55
    To absolutna prawda.
    Pomoc rodziców to połowa sukcesu, jej brak to porażka.
    Są jeszcze inne czynniki które nazwałbym hamulcowym, ktoś z boku, kto przeszkadza, zniechęca blokuje, przysparza kłopotów.
    Zdolny człowiek z choćby minimalną pomocą na starcie (możliwość edukacji) może bardzo wiele osiągnąć.
  • @Oscar 08:58:55
    Moim zdaniem IQ wyznacza tylko potencjal intelektualny ale to czynniki srodowiskowe(zewnetrzne) sa dominujace w powodzeniu danej osoby w spoleczenstwie.
    Zakaz dziedziczenia majatku moglby troche wyrownac dysproporcje srodowiskowe.
  • @mac 12:20:44
    Zgoda. Zakaz dziedziczenia ograniczył bym jakimś pułapem tak by tworzyć wielopokoleniowych oligarchii.
    Każdy powinien budować swoją przyszłość na jednakowych warunkach startu czyli edukacji.
    To implikuje równy dostęp do edukacji dla wszystkich niezależnie od statusu społecznego rodziców. A selekcja na wyższe poziomy edukacji powinna być absolutnie bezwzględna.. na wyższe piętra edukacji dostają się najlepsi niezależnie od pochodzenia i status~w rodziców.

    Tu niestety korupcja ma piękne pole do popisu.
    Potrzebny jest przepis że uczeń który awansuje w wyniku korupcji wylatuje ze szkoły a rodzice płacą gigantyczne kary.
  • hm...
    Lubię twoje posty, gdyż mają znamiona Polskości .
    Ale z tym IQ to .....hm
    Taki inteligentny obiekt badań, jakie inteligentne pytania testowe.
    Jak myślisz, kto zaakceptował ten test?
    Tak się złożyło że w te Święta Bożego Narodzenia spotkałem się z wieloma ludźmi, odkryłem że są to osoby po totalnej socjotechnicznej obróbce skrawaniem. Ja po kilku latach, a nawet po roku przerwy w kontaktach z tymi ludźmi , nie poznałem ich. To są ludzie , którzy wyniki tego testu mieli dobre, ale zostali poddani nowatorskiej technologii manipulacji, oni już nie są sobą, pomimo wysokiego IQ.
    Aha - Oni już nie są Polakami ( a co tam , nigdy nimi nie byli, nie ma czego żałować)
    A co Ci będę pisał, Sama dobrze o tym wiesz.

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku;)
  • @mac 12:20:44
    ,,Zakaz dziedziczenia majatku mogłby troche wyrownać dysproporcje środowiskowe....."
    Taki zakaz zaliczyłbym do skrajnych idiotyzmów.
    ,,Każdy powinien budować swoją przyszłość na jednakowych warunkach startu czyli edukacji...."
    Tego nie do końca rozumiem. Czy to znaczy, że każdy musiałby zaczynać od absolutnego zera?
    Z tym zakazem dziedziczenia majątku. Pracowałem na niego całe 50 lat i co, miałoby to zostać wyburzone, albo zabrane przez państwo, które i tak łupie nas podatkami?
    A może podzielone na tych których rodzice całe życie pili, kradli, odsiadywali kary w więzieniach. A dzieciak który też sięga po kieliszek i narkotyki raptem w wieku lat dwudziestu czy trzydziestu dostaje kawał tego co ja wypracowałem nierzadko odmawiając sobie niemal wszystkiego
    Nie piszczcie panowie durnot
    Ponad to nie jest tak, że dzieci dostają dopiero po śmierci rodziców. Dostają sporo także za ich życia. Np. wkład na mieszkanie, pomoc pieniężna przy budowie domu, własnego biznesu i tym podobne. Ale też są dzieci które tą pomoc rodziców marnotrawią, źle wykorzystują.
    To nie jest takie proste, bo życie nie jest proste.
  • @Oscar 14:58:56
    ,,Potrzebny jest przepis że uczeń który awansuje w wyniku korupcji wylatuje ze szkoły a rodzice płacą gigantyczne kary....."

    Uczeń trzeciej klasy szkoły podstawowej brał udział w olimpiadzie matematycznej. Zajął I miejsce w skali województwa i 17 miejsce w skali kraju
    Skoro tak dobrze poszło, to w następnym roku pani dyrektor tejże szkoły, wysłała na olimpiadę swojego syna.
    Synek odpadł już na eliminacjach w województwie.
    Jak widać protekcja nie zawsze się sprawdza.
  • @Oświat 17:52:00
    Wszystkie oligarchie rodowe (dziedziczne) powstają w trybie nieograniczonego dziedziczenia dorobku przodków.
    Oligarchie prowadzą do bogactwa a nadmierne bogactwo prowadzi do władzy i to władzy absolutnej jakby jej nie ukrywać.
    Oligarcha zawsze może więcej a odpowiada mniej .. bo ma pieniądze i może kupować sędziów, ustawy, świadków...może przekupywać na tysiąc sposobów (najpiękniej na dobroczynność) i może zastraszać na sto sposobów ..od kampanii medialnych poprzez fałszywe oskarżenia np ze strony łatwych panienek aż do cyngla włącznie.
    Oligarchia to jak widać zjawisko stojące w skrajnej sprzeczności z demokracją.
    To zjawiska trzem systemowo zlikwidować.
    Jedyną "miękką metodą" jest ograniczenie poziomu dziedziczenia..
    ,, no do kilku milionów dolarów...dzieci bogate ale już oligarchami nie są.
    Natomiast dorobek Oligarchy staje się majątkiem narodowym.. tak jak dawne zamki dawnych oligarchów..firmy przechodzą na skarb państwa..
    itd.

    ,,Każdy powinien budować swoją przyszłość na jednakowych warunkach startu czyli edukacji...."
    Co tu nie rozumieć ?
    Jeden i ten sam system edukacji dla wszystkich...ten sam program te same kryteria oceny...czyli równa konkurencja dzieci i młodzieży na wiedzą i zdolności...

    A nie osobne szkoły dla bogatych i inny program a inne szkoły dla biednych ze śmieciowym programem...

    W demokracji nie powinno być "dziedziczenia pozycji społecznej" (wysokiej i tej niskiej). Pozycja społeczna powinna zależeć wyłącznie od osiągnięć w nauce, zdolności, pracowitości, kreatywności...ale nie od pochodzenia..

    Co tu jest niezrozumiałe ???? demokracja ???
  • @Oświat 17:52:00
    "Dzieci dostają od rodziców z życia....."
    Ja nie mówię o tysiącach czy setkach tysięcy .. to żadna Oligarchia...
    Nawet 10 mln to żadna oligarchia...
    Oligarcha to taki który ma setki milionów lub miliardy...dopiero taki poziom pozwala na sięganie po władzę...i modyfikację systemu na swoją korzyść (ustawy, media..)
    Za 10 milionów można co najwyżej uprawiać drobną korupcję na poziomie gminy. To też szkodliwe ale nie niebezpieczna dla kraju.
  • @Oscar 18:47:22
    ,,Oligarchia to jak widać zjawisko stojące w skrajnej sprzeczności z demokracją.
    To zjawiska trzem systemowo zlikwidować.
    Jedyną "miękką metodą" jest ograniczenie poziomu dziedziczenia..
    ,, no do kilku milionów dolarów..."

    Nie do końca się z tym zgadzam.
    Gdybym był oligarchą, rodowym albo nie rodowym, z majątkiem 2 miliardów dolarów to wiesz co bym w aktualnej sytuacji naszego kraju zrobił?
    Poszukał jeszcze ze trzech, czterech kumpli ( też oligarchów) i namówił ich byśmy zbudowali fabrykę samochodów dostawczych o ładowności do 1 tony z opcją pasażerską na 9 osób choćby takie polskie Reanault trafic
    Dla polskich małych rodzinnych firm.

    https://www.cdn.renault.com/content/dam/Renault/master/vehicules/Trafic%20J82%20ph1/dimensions/renault-trafic-passenger-j82-dimensions-l1h1-002.jpg.ximg.l_full_m.smart.jpg

    A w kolejności budowa od podstaw fabryki samochodów ciężarowych.

    http://polytop.pl/wp-content/uploads/2014/09/module12.jpg

    a na koniec kupiłbym sobie jakąś starą leśniczówkę do remontu i zaczął ja remontować własnoręcznie i bez angażowania do pomocy kogokolwiek.
  • @Oświat 20:00:08
    Oczywiście zakładając, że z tych posiadanych 2 miliardów dolarów zostałoby mi trochę kasy na wspomnianą leśniczówkę
  • @Oscar 18:42:29
    Ja wogole kwestionuje kategorie zysku jako podstawy dzialalnosci i nadmierna koncentracje majatku bo rodzi to nierozwiazywalna patologie z korupcja,kastami,dzialaniami mafijnymi,wojnami itp.az do degradacji i unicestwienia rodzaju ludzkiego.
  • @mac 20:58:15
    ,,Ja wogole kwestionuje kategorie zysku"
    Teraz to się uśmiałem. To z czego ty chłopie żyjesz?
    No rozumiem, pracujesz, ktoś ci za twoją robotę płaci.
    Ja też pracuję, ale jeśli ja mam swoją robotę sprzedawać bez zysku.
    Albo inaczej kupiłem w hurtowni skrzynkę śliwek.
    Sprzedaję ją w detalu bez zysku, no to z czego żyć?
    Zysk to nic innego jak zapłata za pracę, a jeszcze trzeba mieć na paliwo, na opłaty komunalne, na podatki, na mandaty, na kino i na abonament TV, na wczasy i na cukierki dla wnuczka.
  • @Oświat 21:29:42
    Zysk a zaplata za prace to calkiem odmienne pojecia a osobiscie zyje z akumulacji kapitalu ktory wypracowalem swoja praca(podobnie jak wlasciciel Neon24)
  • @mac 21:49:42
    Nie kolego, zysk to jest wówczas jak kupiłem skrzynkę śliwek po 1 zł za kilogram a sprzedałem po 3 zł za kilo. Zyskałem 2 zł na kilogramie.
    Różnica miedzy kupnem a sprzedażą to jest mój zysk.
    Przynajmniej ja to tak rozumiem, nie zaglądając do wikipedi, czy encyklopedii.
    No i na dodatek ten zysk to moja zapłata za moją pracę.
    Piąta rano pojechać na giełdę, załadować śliwki, przewieść na targ, rozładować, rozważyć, sprzedać, policzyć pieniądze.
    To wszystko jest pracą…i mój zysk w jednym.
    A językoznawcy, profesorowie i inni teoretycy niech wymyślają co chcą.
    Jeśli udało ci się wypracować kapitał bez zysku, to jesteś fenomen, albo bajkopisarz, który cytuję ,, wogole kwestionuje kategorie zysku jako podstawy”
  • @Oświat 22:55:51
    Zysk moze wynikac z wielu czynnikow np. kradzierzy,oszustwa,wymuszenia,spekulacji,przekupienia,pozycji monopolistycznej a w handlu zysk jest znany jako marza i wlasnie w handlu (podobnie jak w sektorze bankowym) powoduje on wiele patologi szkodliwych dla konsumenta.Segmenty rynku ktore maja posredniczyc w wymianie miedzy producentem a konsumentem przechwytuja czesc wartosci naleznej producentowi badz posiadaczowi danej rzeczy.
    Czesc zawodow np.lekarze,nauczyciele,sedziowie,urzednicy,politycy,policjanci itp.(zawody zaufania publicznego) powinni zapomniec o kategorii zysku w swojej pracy bo to rodzi patologie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej